Przyznam się Wam do czegoś: moje pierwsze podejście do tego telefonu było bardzo sceptyczne. Zastanawiałam się, czy zginany ekran to myśl przyszłości, czy tylko efektowny gadżet rodem z przeszłości, który szybko się znudzi. Dodatkowo na co dzień korzystam z iOS, wiec był to dla mnie nie tylko test składanego telefonu ale i przerzucenie się na inny system operacyjny. Ciekawość zwyciężyła i po kilku tygodniach z Samsung Galaxy Z Flip 7 mogę powiedzieć, ten telefon faktycznie coś w sobie ma.
Strach o zawias

Zacznijmy od tego, co czuje każdy, kto pierwszy raz bierze do ręki urządzenie za kilka tysięcy złotych. Dodatkowo z ekranem, który dosłownie przełamuje się wpół. Na początku przy każdym ruchu towarzyszyło mi lekkie drżenie rąk. „Czy to się nie złamie? Czy zawias wytrzyma?”. Bałam się nawet brać go na dwór, bo było zimno, a to zmniejsza elastyczność. Przełamałam się jednak, bo co to za recenzja „z domu”.

Prawda jest taka, że jak już przestajesz drżeć o składanie i rozkładanie, to robi się to sprawnie i wygodnie. Wiadomo, oczywiście nic nie przebije telefonów z klapką z lat mojej nastoletniości, kiedy można było tak fajnie klapać 🙂 Tutaj, to kwestia przyzwyczajenia się do nowej mechaniki i zaufanie temu, że ekran da radę. Bez problemu można złożyć go jedną ręką dodatkowo pomagając sobie inną częścią ciała. Jednak do rozłożenia go – by cieszyć się pełnym, 6,9-calowym ekranem – absolutnie trzeba użyć obu rąk. Do tego dochodzi kwestia wyważenia;środek ciężkości jest tu inny niż w „zwykłych telefonach”, więc dłoń musi się „nauczyć” tego urządzenia na nowo.
Dwa ekrany i zachwyty znajomych

Zewnętrzny ekran FlexWindow ma 4,1 cala i stał się moim głównym zachwytem dotyczącym tego telefonu. Ale to nie widżety zrobiły największą furorę podczas szpanowania składanym smartfonem. Funkcją, która najbardziej spodobała się mi i moim znajomym, jest możliwość podglądu zdjęć z obu stron. Wyobraźcie sobie: robicie komuś zdjęcie, a ta osoba widzi swój podgląd na zewnętrznym ekraniku. Koniec z dziesiątkami powtórek, bo „fryzura nie tak” albo „oczy zamknięte”. Każdy od razu wie, jak wygląda. To drobiazg, ale miły.
Zegarek, widżety na mniejszym ekranie też są wygodne, ale trzeba pamiętać o ich używaniu bez nawykowego otwierania telefonu za każdym razem. Z poziomu małego ekranu można też odpowiadać na wiadomości.

Praca na dzielonym ekranie

Galaxy Z Flip 7 to składany telefon, ale smartfon sam w sobie jak każdy inny, więc nie będę się tu rozwodzić nad ogólnym jego działaniem. Aby odkryć jego pazur trzeba go zgiąć. To właśnie wtedy aktywuje się Flex Mode, który dla mnie jest genialnym wykorzystaniem możliwości. Używałam go jako statyw – nie potrzebujecie niczego, by oprzeć telefon podczas wideorozmowy na WhatsAppie czy robienia wspólnego zdjęcia. Stawiacie go na stole i gotowe. Jako touchpad – góra ekranu wyświetla treść, a dolna działa jako touchpad (filmiki znajdziecie oczywiście na naszych social mediach). Na koniec oczywiście dzielenie ekranu. Możecie jednocześnie oglądać tutorial na YouTube, a na drugim przeglądać gazetkę z lidla. Na robienie notatek jest jednak trochę za mało miejsca. Przy tak długim ekranie (proporcje 21:9) aż się prosi aby iść w multitasking. Jeśli martwisz się jak aplikacje radzą sobie z tą proporcją – nie napotkałam problemów, które utrudniały korzystanie ze stron czy różnych aplikacji.

Dla osób z małymi dłoniami jak ja, przewidziany jest tryb jednej ręki. Samsung pomyślał o tym, jak ułatwić nam dostęp do górnych krawędzi interfejsu bez gimnastyki kciuka. Dodatkowo, po zainstalowaniu dodatkowej aplikacji ze sklepu google „Good Lock” (od Samsunga) mamy możliwość personalizować różne gesty w pobliżu krawędzi.
Good Lock – Twoje centrum dowodzenia i personalizacji


Jeśli standardowe możliwości wizualne i funkcjonalne to dla Ciebie za mało, Samsung przygotował coś ekstra. Good Lock to oficjalna aplikacja Samsunga (dostępna w Galaxy Store), która działa jak „aplikacja” z dodatkowymi modułami. Pozwala ona zmienić niemal każdy element systemu – od wyglądu klawiatury, przez gesty, aż po zaawansowane zachowanie telefonu w trybie Flex. To idealne narzędzie dla osób, które chcą, aby ich Galaxy Z Flip 7 był nie tylko smartfonem, ale też unikalnym gadżetem dopasowanym do stylu życia. Ale uwaga, część funkcjonalności jest dostępna tylko po angielsku.
Oto moduły, które na Flipie dają największe możliwości:


MultiStar (Must-have dla Flipa): To tutaj ustawiamy dodatki związane ze składanym ekranem. Możesz wymusić lepszą obsługę wielu okien czy usprawnić tryb Flex, by dzielenie ekranu na górną i dolną część było jeszcze wygodniejsze.
One Hand Operation+: Flip 7 po rozłożeniu jest dość wysoki. Ten moduł pozwala zdefiniować własne gesty krawędziowe (np. szybkie włączenie latarki czy zrobienie zrzutu ekranu), co ratuje sytuację, gdy masz zajętą jedną rękę lub po prostu masz małe dłonie.
LockStar i ClockFace: Pozwalają ułożyć elementy ekranu blokady jak klocki. Możesz dodać widgety z poziomem baterii wszystkich domowych urządzeń czy pogodą, a także stworzyć własny, unikalny zegar na ekran Always On.
Keys Cafe: Coś dla fanów estetyki Y2K lub pastelowych setupów znanych z TikToka. Możesz stworzyć własną klawiaturę z efektami świetlnymi i dźwiękowymi przy każdym stuknięciu.
Camera Assistant: Daje dostęp do zaawansowanych ustawień aparatu, np. pozwala zmienić sposób, w jaki AI przetwarza zdjęcia zaraz po ich zrobieniu.
CIEKAWOSTKA: Good Lock to nie jest jedna wielka, gigantyczna aplikacja, która obciąża system. Instalujesz tylko te moduły, których faktycznie potrzebujesz, dzięki czemu telefon nadal działa błyskawicznie.
Aparat czyli raz zachwyt, raz dramat

Jeśli chodzi o zdjęcia, Galaxy Z Flip 7 to mnie nie ujął. W dzień, dzięki 50MP, zdjęcia są ostre, nasycone i po prostu ładne. Selfie robione głównym aparatem (przy użyciu podglądu na małym ekranie) deklasują każdą tradycyjną kamerkę przednią. Tutaj nie mam zastrzeżeń.
Niestety, wieczorem sytuacja się zmienia. Zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych to dramat. Pojawia się ziarno, detale znikają w ciemnościach, a tryb nocny potrafi dodać zdjęciom nienaturalnego, sztucznego wyglądu. Jeśli Waszym priorytetem jest fotografia albo jeszcze fotografia nocna, to zdecydowanie nie ten adres. Zdjęcia w trudniejszych (nawet nie „trudnych”) warunkach oświetleniowych są rozczarowujące jak na markę Samsung.


Samsung stawia na AI
Skoro wspomniałam o aparacie, to nie sposób pominąć tematu, który teraz wyskakuje z każdej lodówki: AI. W Samsungu Galaxy Z Flip 7 sztuczna inteligencja (czyli Galaxy AI) jest widoczna na każdym kroku, nawet na tym małym, zewnętrznym ekraniku. Najciekawszym bajerem jest Gemini Live – możecie normalnie „pogadać” z asystentem bez otwierania telefonu.
AI siedzi też głęboko w samym aparacie i stara się „ratować” fotki, kiedy tylko może. Ale to, co wywołało u mnie i moich znajomych najwięcej śmiechu, to funkcje kreatywne. Możecie np. obrysować coś na zdjęciu, a telefon sam to wytnie albo zamieni Wasz szybki szkic w całkiem niezły rysunek. Czy to jest funkcja, bez której nie da się żyć? Absolutnie nie. Ale czy to świetny bajer i zabawa podczas spotkania ze znajomymi? Zdecydowanie tak! Na ten moment traktuję to jednak bardziej jako cyfrowy gadżet i „poprawiacz humoru” niż narzędzie do pracy, ale muszę przyznać – Samsung zrobił to bardzo dobrze, co widać też na filmikach krążących po internecie.

Bateria i ładowanie
Bateria ma 4300 mAh, to nie jest źle. W codziennym, mieszanym użytkowaniu wytrzymuje cały dzień, co przy wąskim telefonie jest całkiem dobrym wynikiem. Bateria nie może być zbyt gruba, bo złożony telefon byłby wtedy cegłówką. Tutaj nie mam zastrzeżeń. Pojawiają się one jednak przy prędkości ładowania.

Coś, co jest określone jako „szybkie ładowanie” w Z Flip 7 wcale takie nie jest. Naturalne dla mnie jest porównanie go do iPhona, i niestety – Samsung zostaje w tyle. 25W przewodowo to w 2026 roku zdecydowanie za mało. Na osłodę zostaje ładowanie indukcyjne, które jest i przy pracy biurowej sprawdza się bardzo dobrze. Jeśli ktoś miałby wątpliwości działa zarówno na złożonym, jak i rozłożonym telefonie. To wygodne, bo w nocy po prostu odkładałam go na podstawkę poziomo, a w ciągu dnia, gdy siedziałam przy kompie, to ładował się w rozłożonym trybie.
Czy warto dać mu szansę?
Samsung Galaxy Z Flip 7 to telefon pełen charakteru. Każda sztuka z dostępnej palety kolorystycznej bez wątpienia zwraca uwagę. Składanie i rozkładanie też powoduje zaciekawienie osób trzecich. Wiele ciekawskich patrzyło co ja tam mam, był to częsty temat pierwszej rozmowy. Niesamowite możliwości personalizacji oraz to, że można go złożyć i zajmuje wtedy mniej miejsca działają na plus. Z drugiej jednak strony trzeba się pogodzić się ze słabszymi zdjęciami po zmroku, zwiększoną awaryjnością i zupełnie innym wyważeniem niż to, w tradycyjnych telefonach.

Czy warto? Dałam mu drugą szansę i naprawdę mnie urzekł, ale nie zmieniłam zdania w kwestii, że jest to głównie gadżet. Aplikacja Good Lock daje niesamowicie dużo możliwości dostosowywania telefonu do tego jak go używam, bawienie się jej możliwościami dało mi mnóstwo frajdy. Jeśli szukacie właśnie czegoś takiego, powiewu świeżości i funkcji, których nie ma żaden klasyczny smartfon (jak statyw czy podwójny podgląd), to zdecydowanie tak. To telefon, który uczy nowej kultury pracy i zabawy. Zrobiłam mały research wśród znajomych, czy ktoś używa modeli tego typu (w 100% to kobiety! :p) i każda była zadowolona. Nie ma jednak co się łudzić. Dopłacamy za bajery, więc gdzieś budżet był szczuplejszy i coś trzeba było zrobić trochę gorsze.
Zastanawiasz się nad telefonem tego typu? Czy jednak coś innego jest dla Ciebie ważniejsze? Czekam na Twoją opinie!
![Samsung Galaxy Watch8 – trudna zmiana przyzwyczajeń. [Recenzja] Samsung Galaxy Watch8](https://techrodzinka.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_3900-e1769029659130-218x150.jpg)
![Samsung Galaxy Z Flip 7 – Telefon, któremu musiałam dać drugą szansę. [Recenzja]](https://techrodzinka.pl/wp-content/uploads/2026/01/okl-scaled-e1768841694981-218x150.jpg)


![Garmin Vivoactive 6 – czy warto kupić zegarek sportowy, nie będąc sportowcem? [RECENZJA]](https://techrodzinka.pl/wp-content/uploads/2025/12/B72CACF9-FAFF-4061-A5F3-97B50E3C42C9-218x150.jpeg)













![Samsung Galaxy Watch8 – trudna zmiana przyzwyczajeń. [Recenzja] Samsung Galaxy Watch8](https://techrodzinka.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_3900-e1769029659130-324x160.jpg)