Zegarek dla aktywnego taty – Garmin Fenix 6X Pro

Długo zastanawiałem się nad tym, jaki wybrać zegarek, który będzie odpowiedni w sytuacji, w której będę chciał się trochę zaktywizować, a który jednocześnie spełni moje „geekowskie” oczekiwania. Po dłuższych poszukiwaniach padło na smartwatch Garmin Fenix 6X Pro. Dlaczego?

Wygląd zegarka

Tak, smartwatch Garmina wygląda jak zegarek z grupy tych wytrzymalszych. Duża, okrągła tarcza z czytelnym wyświetlaczem i fizyczne przyciski do sterowania – czego chcieć więcej? Ekran ma przekątną 1.4 cala, do czego dochodzi jeszcze około 50 mm ramki oraz obudowy koperty, przez co całe urządzenie jest dość pokaźnych rozmiarów (na małej ręce bym go nie widział). Garmin postarał się, by wyświetlacz nie przeszkadzał podczas korzystania z zegarka w nocy oraz by nie było problemów z czytelnością w pełnym słońcu.

wygląd garmin fenix 6x pro

Wielkim plusem jest także możliwość sterowania przy pomocy przycisków fizycznych po bokach, zamiast ekranu dotykowego. Dzięki temu noszenie z zegarka w wodzie (basen, morze, prysznic) nie kończy się przypadkowym włączaniem różnych funkcji. Dodatkowo Marcel nie ogarnia jeszcze przycisków, a ekrany dotykowe tak – więc nie ma mowy, by cos mi naklikał.

garmin fenix 6x pro cały

Standardowo Garmin Fenix 6X Pro dostępny jest z sylikonowymi paskami, jednak nie ma najmniejszego problemu, by zmienić je na inne, np. skórzane. Mi takowy zstaw sprawiła Martyna, więc zegarek może nabrać stylu także na inne okazje. Sam proces zmiany pasków jest błyskawiczny i naprawdę wygodny – wystarczy odciągnąć zatrzask, by pasek w wygodny sposób zdjąć, a potem założyć. Mi osobiście sylikonowy pasek nie przeszkadza, bo wygląda naprawdę nieźle i nie wywołuje żadnych reakcji alergicznych.

Wytrzymałość urządzenia dla aktywnych

Zegarek, którego szukałem poza wyglądem i interesującymi mnie funkcjami (o czym za chwilę) musiał cechować się także wytrzymałością. W końcu nie tylko musi wytrzymywać aktywności sportowe, ale także nie poddać się łatwo dziecku. I tutaj jak na razie Garmin Fenix 6X Pro sprawdza się idealnie.

Kilka tygodni po zakupie zabezpieczyłem sobie ekran zegarka folią od 3mk, wykrojoną specjalnie pod mój zegarek (tutaj możecie sobie zamówić) i do tej pory nie udało mi sie porysować ani ekranu, ani samej koperty. A zegarek zdążył być już ze mną dwukrotnie nad polskim morzem, nad jeziorem oraz na kilku wypadach „poza miasto”. Ponadto zdarzyło mi się kilkukrotnie grać w piłkę siatkową (choć miałem pewne obawy o paski) i zegarek przetrwał to bez najmniejszego problemu. Jeśli natomiast zależy Wam na większej wytrzymałości ekranu, to na rynku jest też wariant ze szkłem szafirowym. U mnie wyświetlacz chroni szkło Gorilla Glass.

garmin fenix 6x pro bok

Sam Marcel też oczywiście był nim bardzo zainteresowany. Na szczęście to, jak zegarek jest zbudowany okazało się mocniejsze, niż zainteresowanie dziecka, które z czasem minęło – właśnie dzięki brakowi dotykowego wyświetlacza, na którym mógłby coś klikać i przesuwać palcem.

Oczywiście nie mogę zapomnieć o pracy zegarka na jednym ładowaniu. Garmin Fenix 6X Pro wytrzymuje podczas typowego użytkowania (trening z GPS co 2-3 dni, powiadomienia ze smartfona) od 12 do 14 dni. Gdyby zwiększyć liczbę treningów z GPS, to czas pracy skróciłby się zapewnie o kolejnych kilka dni, ale myślę, że nawet 10 dni pracy to wynik bardzo przyjemny – można spokojnie wyjechać na weekend i nie martwić się o ładowarkę.

garmin fenix 6x pro spód

Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do braku ładowania bezprzewodowego. Garmin zastosował w modelu Fenix 6X Pro ładowarkę taką, jak dostępna jest w innych jego zegarkach, czyli kabel USB z dedykowanym wtykiem. Szkoda, gdyż zgubienie kabla oznacza konieczność zakupu nowego, zamiast zastosowania uniwersalnych rozwiązań dostępnych na rynku.

Funkcje niezblędne geekowi

Teraz czas na to, co lubię najbardziej – gadżeciarskie funkcje. Tym, czego oczekiwałem od smartwatcha było monitorowanie funkcji życiowych, powiadomienia ze smartfona oraz możliwość płacenia zbliżeniowo przy pomocy zegarka. Garminprawie idealnie spełnia wszystkie te wymagania. Prawie, gdyż w kwestii monitorowania życia brakuje mi tutaj jeszcze EKG, które obecne jest m.in. w zegarkach Apple. Poza tym oczywiście Garmin Fenix 6X Pro monitoruje poziom natlenienia krwii, puls, kroki, a także jakość snu oraz (wykorzystując autorskie algorytmy) poziom stresu oraz wypoczęcia (naładowania baterii organizmu).

powiadomienie na garmin fenix 6x pro

Powiadomienia ze smartfona też mogłyby być rozwiązane trochę lepiej. Garmin nie daje nam możliwości wyboru z jakich aplikacji chcemy otrzymywać powiadomienia. Mamy po prostu możliwość otrzymywania wszystkich powiadomień z aplikacji albo żadnych. Przyznam szczerze, że chętnie wyłączyłbym powiadomienia niektórych aplikacji, które mam zainstalowane na smartfonie, zostawiając sobie tylko wybrane komunikatory i połączenia / sms. Mam nadzieję, że ludzie z Garmina zmienią to w jakiejś aktualizacji…

Nie mogę natomiast złego słowa powiedzieć o płatnościach zbliżeniowych. Producent postarał się, żeby ta funkcja działała bardzo dobrze. Moduł NFC w Garmin Fenix 6X Pro jest naprawdę niezły i terminal łapie zegarek już z odległośi 5-6 cm, podczas gdy podczas testowania innego zegarka z WearOS musiałem się nieźle nagimnastykować, by trafić zegarkiem na tyle dokładnie, by płatność została zrealizowana. Co więcej, Garmin Pay jest obecnie wspierane przez wszystkie największe banki w Polsce oraz Revoluta i Curve, więc nie powinno być najmniejszego problemu z podpięciem posiadanej karty do zegarka.

garmin fenix 6x pro paski

Oczywiście w zegarku nie zabrakło także takich funkcji jak aktualna pogoda, barometr, wbudowane mapy oraz informacje na temat wschodów i zachodów słońca. Można też pobrać na zegarek playlisty ze Spotify lub Tidala i słuchać muzyki podczas treningów, bez konieczności zabierania ze sobą telefonu.

Dodatkowo elementem motywującym geeka do aktywności ruchowej jest ranking znajomych. Jeśli ktoś kogo znamy ma zegarek Garmina i dodamy go do znajomych w aplikacji, to możemy porównywać naszą aktywność fizyczną (liczba kroków, dystans) oraz robić grupowe wyzwania (tygodniowe, miesięczne). Przyznam, że konkurowanie z wujkiem, ciocią czy nawet żoną naprawdę działa na wyobraźnię i motywuje do ruchu 😅 A jak nikt z naszych znajomych nie ma zegarka od Garmina, to można brać udział w wyzwaniach z innymi użytkownikami z całej Polski.

Wygoda dla rodzica

Jak już kilkukrotnie wspominałem, Garmin Fenix 6X Pro to zegarek dziecioodporny (przynajmniej do etapu 2 lat z groszem). Wytrzymała obudowa i brak dotykowego ekranu sprawiają, że nie ma mowy o zniszczeniu lub „przekonfigurowaniu” zegarka przez dziecko. Niestety podczas pchania wózka zegarek nie mierzy kroków. Jednak w łatwy sposób można sobie z tym poradzić – wystarczy włączyć trening „Chód” i smartwatch nie tylko zaktualizuje na koniec treningu przebyte kroki, to także zmierzy średnią prędkość, a nawet zapisze trasę naszego spaceru (wbudowany GPS).

Ponadto dzięki integracji ze Spotify możemy połączyć z zegarkiem słuchawki Bluetooth i w czasie spaceru wygodnie słuchać ulubionej muzyki bez konieczności używania telefonu. Na Garmina można także grać własne pliki audio, jak np. audiobooki i także słuchać podczas spaceru przez słuchawki, podczas gdy telefon może spokojnie leżeć w kieszeni lub w torbie od wózka.

Sprawdź Garmin Fenix 6X Pro w x-kom

Tech Tata
Tato z TechRodzinka.pl. Ogromny gadżeciarz i fan nowych technologii. Prywatnie mąż Martyny i tato Marcela. Absolwent Politechniki Wrocławskiej (inż Informatyki, mgr Zarządzania).