Let’s talk about TechShake – odc. 1

Patrząc na stereotypy i spotykając się ze znajomymi zainteresowanie technologią to raczej domena mężczyzn niż płci pięknej. Na spotkaniach zdarza się tak, że chłopaki gadają o najnowszych trendach sprzętowych, a dziewczyny siedzą i nie wiedzą o co chodzi. W nowym cyklu wpisów będę omawiać w przystępny dla laika sposób bieżące informacje ze świata technologii, tak żeby każda (i każdy) z Was wiedział z czym jeść tego techshake’a.

Od czego zacząć?

Musze napisać to w pierwszym zdaniu: oczywiście śledzić moje wpisy na TechRodzince 🙂 Jeśli Twój apetyt jest dalej niezaspokojony, albo czeka Cię randka z technologicznym freakiem napisze kilka pro tipów, które ułatwią zgłębienie tej tematyki. Są to aktywności, które zajmują kilka minut, a pozwolą zorientować się co się w świecie dzieje.

Po pierwsze: Instagram i inne media społecznościowe

Zacznę od, moim zdaniem, obecnie największego medium, z którego korzysta coraz więcej ludzi i to w każdym wieku. I nie, nie jest to Facebook, a Instagram. Jak portal polegający na umieszczaniu zdjęć może Ci pomóc w poznaniu świata elektronicznych gadżetów? Wystarczy śledzić odpowiednie osoby/strony, a świat technologii będzie stał przed Tobą otworem!

Magiczny sposób na zdobycie wiedzy technologicznej!

No dobra. Niestety, nie jest to takie łatwe! Wystarczy jednak tylko rzut okiem na zdjęcie czy wysłuchanie krótkiego filmiku i już wiadomo czym obecnie ekscytuje się świat. No właśnie. Kluczem do „świat” jest śledzenie także portali/blogerów angielskojęzycznych. Nie wymaga to wysokich zdolności językowych, a człowiek dowiaduje się o różnych smaczkach. Przykładowo – dostępność kolorów telefonu. W Europie można kupić telefon jedynie w kolorach standardowych, a w Chinach także w czerwonym. Zdobycie tej wiedzy zajmuje tyle, co przewinięcie kolejnego story, a już można rzucić ciekawostką na spotkaniu.

Zastosujemy niestandardowe podejście!

Najłatwiejszym sposobem jest obserwowanie fanpage stron, ale jak dla mnie postów jest za dużo. Rozwiązaniem który zajmuje bardzo mało czasu jest dodanie się do tematycznych grup na Facebooku. Tematy okołotechnologiczne pojawiają się zarówno na grupach tematycznych, jak i np. regionalnych. Bardzo często widzę na grupie związanej z moim miastem pytanie „jaki telefon polecacie” albo „jaki oczyszczacz/nawilżać wybrać”. Czytam, jakie produkty są używane i za co je ludzie cenią i są to opinie „zwykłych użytkowników”. Uwaga! Trzeba uzbroić się w cierpliwość dla internetowych troli!

Swojego czasu moja koleżanka zapytała mnie jaki telefon polecam. Zależało jej na „może to głupio zabrzmi, ale nie może się zacinać i musi robić dobre selfie”. Zajmowała się makijażami, więc jej wybór wcale mnie nie zdziwił. Doradziłam Oppo albo Huawei. Same liczby niewiele mówią (porównanie parametrów), więc bazowałam na zdjęciach i opiniach dziewczyn z grupy facebookowej. Wybrała Huawei i nie było zażaleń 🙂 . Podsumowując, jest to szybko (i łatwo) zdobyta wiedza, a pozwala na wtrącenia typu „no ludzie mówią, że to badziew”.

Oczywistym wyborem jest też YouTube. Nie będę się rozwodzić nad tajemnymi sztuczkami, bo niestety takich nie znam 🙁 .Szczerze przyznam, że z tego portalu korzystam najmniej, ale zdecydowanie polecam w przypadku recenzji. Zdecydowanie lepiej przyswaja się dane kiedy widzi się urządzenie w ruchu. Nie polecę konkretnych kanałów – warto samemu przekopać kilka filmików, a potem to już samo się kręci.

Po drugie: czytniki kanałów RSS

Jest to moje odkrycie! Niestety, ilość wolnego czasu pozwala jedynie na przeglądanie nagłówków. I właśnie taką formę polecam zabieganym! Wystarczy czytać nagłówki, by być na bieżąco z najświeższymi wiadomościami. Oczywiście, jeśli jakiś temat zainteresuje nas bardziej, albo jest on wyjątkowo gorący, polecam kliknąć i przeczytać całość. Czytniki RSS mają tą zaletę, że wszystko mamy w jednym miejscu, nie trzeba załadowywać wielu stron i przeglądać wpisy. Zaoszczędza to tylko czas i internet 🙂 Po znajomości polecam RSS Rootblog, ale każdy musi sam sobie zobaczyć co mu pasuje i co uważa za wiarygodne. Przykładowo jeden portal, którego nazwy nie podam (domyślisz się wypełniając poprzedni krok) jest już prawie plotkarski. Warto go czytać chociażby po to, żeby łapać żarciki 😀

Czytniki RSS

Ktoś może mi zarzucić, że można te same nagłówki czytać na Facebooku, kiedy będziemy obserwować stronę. Oczywiście! To praktycznie to samo, ale jednak tutaj mamy wszystko w jednym miejscu i możemy skupić się na technologicznych nowościach a nie na tym, że kolejna koleżanka wyszła za mąż czy jest na wakacjach na Bali.

Po trzecie: Rozmowy

Jest to najtrudniejszy sposób, bo wymaga nie tylko wytężenia umysłu na zapamiętywaniu ale także trzeba mieć „tematycznych” znajomych i, o zgrozo, ich słuchać! Ma to jednak taką zaletę jak i inne dyskusje, że poznajemy inny punkt widzenia. Z biegiem czasu, kiedy zaczniemy brać w nich aktywny udział takie rozwiązanie ma tą przewagę, że od razu dowiadujemy się z kim mamy do czynienia. Jeśli jedyna słuszną odpowiedzią na każde pytanie jest „Xiaomi” to już wiemy, że mamy przyjemność z „funboyem Xiaomi” i w niektórych tematach nie ma co się z nim sprzeczać, bo to do niczego nie będzie prowadzić.

Tradycyjne podejście też się sprawdza!

Generalnie, to rozwiązanie sprawia mi najwięcej przyjemności, ale zdaje sobie sprawę, że jest też narażone na największe zakłócenia. Będąc wystawionym na działanie tylko jednego punktu widzenia naszego rozmówcy po jakimś czasie przestaniemy widzieć inne podejścia. Oczywiście zawęża to też znacząco ilość informacji jakie możemy uzyskać. Uważam jednak, że podnosi się jej jakość. Ta osoba/osoby też musiały poświęcić czas by zdobyć te informacje i my uzyskujemy już przetworzone wiadomości, które można wykorzystać w przyszłości. Przykładowo, podczas jednej rozmów z kolegą wyszło, że robił on research i jeden z modeli SUVów Volvo jest najdłuższym samochodem tego typu na rynku. Oczywiście wykorzystałam tą wiadomość i użyłam w rozmowie z inną osobą jako ciekawostkę.

Tylko trzy i aż trzy sposoby. Od czegoś trzeba zacząć, a w zabieganym świecie każda minutka się liczy :D. Warto jednak czasami weryfikować podejrzane wiadomości, żeby potem nie wyjść na ignoranta. Chętnie poznam Wasze sposoby na zdobywanie wiedzy technologicznej! Mam pytanie do dziewczyn. Podczas gdy Wasze drugie połówki gadają o jakiś magicznych technologicznych rozwiązaniach, to staracie się coś zapamiętać/zrozumieć, czy szukacie tematu bardziej odpowiedniego dla siebie?

Tech Mamahttps://techrodzinka.pl
Mama z TechRodzinka.pl. Jej hasło to "nie ciężko, a mądrze". Jest więc fanką technologii ułatwiającej życie. Prywatnie mgr inż. i świeżo upieczona mama, która ma ambicję odpowiadać pełnymi zdaniami na pytanie "a to nie nudzisz się na tym macierzyńskim?"