Praca zdalna i niemowlak? Jak to pogodzić?!

Marcel ma już ponad 7 miesięcy. Ze względu na obecną sytuację związaną z pandemią koronawirusa od prawie 2 tygodni pracuję zdalnie. Jakie są największe wyzwania związane z pracą z domu przy pełzającym wszędzie niemowlaku? Ano różne…

Jak masz większe mieszkanie, to nie masz problemu z pracą zdalną

Niestety, jeśli mieszkasz w kawalerce lub małym, dwupokojowym mieszkaniu, to Twoje miejsce pracy na pewno będzie też miejscem zabaw dziecka (a niejednokrotnie nawet miejscem jego snu). Oznacza to, że w ciągu kilku godzin, które spędzasz „w pracy”, na pewno pojawią się rozpraszacze w różnej postaci, które mogą (ale nie muszą) wpływać na efektywność wykonywania przez Ciebie zadań.

Jeśli jednak w Twoim domu jest więcej pokoi (lub chociaż pomieszczeń), to problem nie istnieje, gdyż możesz bez większych trudności znaleźć miejsce tylko dla siebie na tych kilka godzin, w których skupienie jest dla Ciebie najważniejsze. W tej sytuacji, zamiast jechać do biura, po prostu idziesz do odpowiedniego pomieszczenia, który w określonych godzinach jest firmą, w której pracujesz.

Jak przygotować się do pracy zdalnej?

Przez tych kilka tygodni pracy z domu zauważyłem kilka elementów, które znacznie poprawiły moją efektywność. I to nie tylko jeśli chodzi o zadania związane z pracą, ale także jeśli chodzi o obowiązki domowe, pisanie dla Was tekstów, a także opiekę nad Marcelem.

  • Dużo samozaparciaPraca z domu pozwala na znacznie więcej luzu. Jeśli nie jesteście nigdzie zatrudnieni, tylko rozwijacie własny biznes i zadania wyznaczacie sobie samemu, to musicie się mocno pilnować. W domu bardzo łatwo odciągnąć się od pracy i zająć się innymi rzeczami – tutaj sprzątnę, tam pooglądam sobie odcinek serialu… Co więcej, nawet jeśli pracujecie „dla kogoś”, to brak nadzoru sprawia, że naprawdę łatwo się za bardzo wyluzować, przez co efektywność spada i z czasem niezadowolenie przełożonych może sprawić, że możliwość pracy zdalnej w Twojej firmie będzie nieakceptowana. A tego chyba nikt nie chce? 🙂
  • Planowanie z wyprzedzeniem
    • Jeśli już w niedzielę odpowiednio rozplanuję sobie wszystko, co powinienem zrobić w nadchodzącym tygodniu (o czym już teraz wiem), to realizacja planów jest znacznie sprawniejsza. Wiedząc kiedy muszę się wybrać na zakupy, zrobić raporty lub zweryfikować działanie administrowanych stron łatwo mi przygotować się zawczasu do tych zadań, dzięki czemu zajmują mi one znacznie mniej czasu, niż dotychczas.
    • Jeśli dodatkowo każdego dnia zaplanuję sobie dzień następny, to prawdopodobieństwo nie zrobienia czegoś naprawdę spada. Oczywiście zdarza się, że mój wewnętrzny leń będzie silniejszy ode mnie i coś się przesunie, ale cóż…I jeśli chodzi o planowanie, to od siebie mogę polecić aplikację Nozbe, której twórcami są Polacy. W darmowej wersji jest ona dostępna dla jednego użytkownika i pozwala na prowadzenie do 5 projektów jednocześnie, bez ograniczeń jeśli chodzi o zadania. Bez trudu można także synchronizować zadania z kalendarzem, a dodatkowo dostępna jest ona na wszystkie platformy – Android, iOS, Windows, Mac…
  • Porządek w miejscu pracyZ doświadczenia wiem, że na biurku w pracy jest o niebo większy porządek, niż na dowolnym meblu, przy którym chcemy pracować w domu (nawet jeśli macie żonę). A wszystkie badania i opinie potwierdzają, że im czyściej dookoła, tym bardziej komfortowo się pracuje. Nawet pisząc ten tekst, mimowolnie co jakiś czas zerkam na ładowarkę i słuchawki, które leżą obok laptopa. Tak po prostu mamy…

Niektórzy jeszcze sugerują, by w godzinach pracy ubierać się tak, jakbyśmy do tej pracy rzeczywiście szli, by pamiętać, że najbliższe godziny to nie czas odpoczynku. Ja z tym się nie zgadzam – znacznie wygodniej pracuje mi się w warunkach domowych „na luzie”, czyli w dresowych spodniach i t-shircie. Oczywiście, nikomu nie zabraniam chodzić po własnym domu, jak mu się żywnie podoba – nawet praca w bokserkach jest wygodna.

Jak pogodzić pracę zdalną z niemowlakiem?

No i kwestia, która może ciekawić wiele osób, czyli jak wygląda praca zdalna w małym mieszkaniu, po którym dodatkowo buszuje 8-miesięczny niemowlak. Odpowiadając krótko – lekko nie jest, ale ciężko też nie 😉 Najważniejsze jest to, żeby żona była w trakcie urlopu macierzyńskiego i mogła zajmować bobasa ile się da. Jeśli nie jest – to współczuję…

Marcel jednak już jest na tyle wybredny, że widząc tatę w domu nie chce bawić się wyłącznie z mamą. Więc co kilkadziesiąt minut trzeba zrobić sobie przerwę na to, by poukładać klocki (które on z przyjemnością rozwali) lub też pouciekać przed nim po pokoju (zaczął niedawno się czołgać i sprawia mu to coraz więcej frajdy). Z tego też powodu warto mieć zaplanowany dzień z góry i uwzględnić w planach także przerwy na zabawę – zwykle 15-30 minut, by się odpowiednio wybawił z tatą 🙂

Jednak, jeśli dziecko jest młodsze, to większych problemów nie ma – pośpi, poje, pobawi się i od nowa. Ewentualnie wyjdzie się z nim na spacer i dzień szybko upłynie. Utrudnienia w pracy nie powinny się wtedy pojawić. A w przypadku starszego? To się zapewne okaże za kilka tygodni, bo obecna sytuacja raczej szybko nie wróci do normy…

A jak Wy sobie radzicie z pracą zdalną?

Tech Tata
Tato z TechRodzinka.pl. Ogromny gadżeciarz i fan nowych technologii. Prywatnie mąż Martyny i tato Marcela. Absolwent Politechniki Wrocławskiej (inż Informatyki, mgr Zarządzania).