Let’s talk about TechShake – odc. 3: Technologia Przyszłości

Słowami, które najlepiej opiszą o czym będzie dzisiejszy wpis jest „przyszłość która nadeszła„. Istnieje wiele dzieł, które próbują przewidzieć przyszłość, części już się to udało. Czy ktoś z Was oglądając film lub czytając książkę zastanawiał się „czy tak będzie wyglądać przyszłość?”. Mnie do napisania tego wpisu zainspirowało to, że zobaczyłam kadr z filmu (właściwie bajki) jako zdjęcie artykułu o nowym gadżecie. Jak więc będzie wyglądać technologia przyszłości?

technologia przyszłości - star trek i google glass
Star Trek vs Google Glass

Kojarzycie taki gatunek filmu Science Fiction? Po polsku można to tłumaczyć jako fantastyka naukowa. Jak odróżnić sifi od fantasy? Jeśli obecny stan wiedzy sugeruje, że coś takiego może powstać to jest to sifi. Jeśli nie wskazuje na to lub nawet wyklucza – jest to element fantasy. Oczywiście większość filmów SiFi posiada elementy fantasy.

Czytałam, że dla wielu inżynierów ten serial stał się inspiracją. Polecam obejrzeć! Jest on z 1966 roku, a warto zobaczyć ile gadżetów z filmu używamy obecnie. Wyobraźcie sobie! To mniej więcej tak, jakby za 50 kilka lat film typu Transcendencja stał się rzeczywistością. Dlatego SiFi to mój ulubiony gatunek filmów, bo wydaje mi się jakby przybliżały przyszłość 😀

Seagway S-Pod

Doskonałym przykładem na to, że wynalazki pojawiające się w filmach stają się prędzej niż później rzeczywistością byłby Star Trek. Niestety obawiam się, że większość z Was nie oglądała i w ogóle ich ten serial (lub film) nie interesuję. Mój wywód spowodowałby zamknięcie wpisu, a zupełnie nie to mi chodzi. Dam więc prosty przykład. Tablety, GPS, replikator czyli obecnie drukarka 3d do jedzenia, komputery sterowanie głosem, tłumacz w czasie rzeczywistym (mówię i urządzenie na bieżąco tłumaczy) to tylko niektóre przypadki, które udało się przewidzieć.

Obrazem, który zapadł mi bardzo w pamięć był kadr z filmu WALL-e, byłam pewna, że takie rozwiązanie pojawi się za „naszych czasów”. Przyszłość nadeszła bardzo szybko! Natrafiłam na artykuł na rootblogu o tym, że Segway stworzyło S-pod. Sami zobaczcie, że podobieństwo jest ogromne! Jeśli chcecie przeczytać więcej zachęcam do odwiedzenia strony >>klik<<

Klasykiem mojego dzieciństwa był Matrix. Ktoś nie słyszał? Mam nadzieję, że nikomu nie jest obce takie stwierdzenie „żyjemy w Matrixie” albo określanie Déjà vu jako „błędu Matrixa”. Film sugeruje, że rzeczywistość jaką znamy jest tylko symulacją komputerową stworzoną przez super-roboty, które oszukują nasze zmysły. Czy brzmi to chociaż trochę znajomo?

Wirtualna rzeczywistość (VR) to tak jakby ktoś dał Wam okulary, które przenoszą do środka gry, zamiast grać jakąś postacią, wy znajdujecie się w środku gry. Próbowałam – wrażenia są naprawdę niesamowite. Przy kolejce górskiej mój błędnik został na tyle oszukany, że upadłam 🙂 Oczywiście nie jest to jeszcze taka technologia jak w filmie Matrix, ale każdemu polecam spróbować. Jest to idealny pomysł na prezent nie tylko dla fana nowych technologii 😀 We Wrocławiu jest wiele takich miejsc, np. Imaginarium.

„Rodzeństwem” VR jest AR czyli rozszerzona rzeczywistość. Technologia polega na tym, że do tego, co widzimy jako rzeczywiste (albo tak nam się wydaje – he he) dodany zostaje obraz komputerowy. Kadry z filmu „Valerian i Miasto Tysiąca Planet” pokazują o co chodzi.

Obraz nakładany na pacjęta

Oczywiście kadry z filmu z 2017 roku nie stają się jeszcze naszą rzeczywistością (tym, bardziej, że żeby dotknąć przedmiot trzeba było mieć specjalne rękawice), ale okulary AR są już dostępne. Poziom wyżej to MR czyli Mixed Reality. W MR użytkownik może w obraz ingerować. Zobaczcie sobie filmiki z Microsoft HoloLens 2. Rozszerzona rzeczywistość to z pewnością przyszłość nie tylko gier, ale także np. medycyny. Na zdjęciu widać jak mają one być wykorzystywane

Tak to ma wyglądać w założeniu 🙂 – filmik >>klik<<

W jednej z klinik w Cleveland lekarze uczyli się jak korzystać z HoloLens aby pomagały przy operacjach. Plany Microsoftu (producent HL) są naprawdę ambitne. Zdjęcia z profesjonalnych sprzętów do wykonywania zdjęć np. rezonansu mają być wgrywane do okularów i „spajane” z tym, co obecnie widzi lekarz. Operacja może stać się dzięki temu wiele bardziej precyzyjna – chirurg dokładnie wie, gdzie znajduje problem.

HoloLens może być też wykorzystywane do gier, podobnie jak Google Glass, które wyglądają praktycznie jak z filmu StarTrek. 🙂 Według producenta mają one w przyszłości zastąpić smatfony, a może i resztę ekranów. Niestety, z tego co wyczytałam są one na razie dostępne tylko dla sektora przemysłowego (bo tam znalazł się klient).

Lekcja czwarta – filmik dostępny na yt >>klik<<

Zagrożenie ze strony robotów w kinach przedstawiane jest już od dawna. Teminator z 1984 roku przedstawia nam cyborga-zabójce który wraca z 2029 roku (o już niedługo) by zamordować kobietę, która odegra istotną rolę w przyszłości. Przewaga robotów jest tu głównie fizyczna. Inne podejście pokazuje sporo nowszy film, ale warty wspomnienia. Znacie film Ex Machina? W skrócie opowiada on o budowaniu relacji człowieka z robotem. A konkretnie faceta z kobietą która jest robotem humanoidalnym (czyli przypominającym człowieka). Uzmysławia, że roboty mogą nas pokonać nie siłą, ale inteligencją. Właśnie ta tematyka może przerażać i fascynować. Co prawda tak zaawansowane roboty pozostają dalej na ekranie, ale takie roboty jak Atlas, który jest „najbardziej dynamicznym robotem na świecie” (filmik z jego możliwościami >>klik<<) czy Sophia która posiada mimikę i poczucie humoru (wywiad z polskimi napisami >>klik<<) uzmysławiają nam, że przyszłość znana z filmów jest bliżej niż dalej.

A słyszeliście o Teście Turinga? Polega on na tym, że osoba zadaje dowolne pytania dwóm rozmówcom, a następnie decyduje który z nich jest robotem. Test miał oceniać czy algorytm „myśli”. Dlaczego napisałam w czasie przeszłym? Ponieważ test z 1950 roku już dawno został uznany za nieaktualny. W 2014 roku algorytm oszukał 33% sędziów, że jest nastolatkiem z Ukrainy. 33% to niewiele, ale zgodnie z założeniami po raz pierwszy test został zdany. W 2020 roku wiele z nas używa Asystenta Google który jest wiele bardziej zaawansowanym algorytmem. Zgadzam się, że po polsku nadal rozmowa za bardzo się nie klei (he he), ale oglądałam rozmowy po angielsku i tam program wyłapuje już nawet kontekst (czego nie potrafił „nastolatek”).

Ale po co poprzestawać na tekście jak można dodać do tego wizję? W 2018 roku przedstawiono prezentera, który dołączył do ekipy chińskich dziennikarzy. O co tyle szumu? Został on wygenerowany komputerowo. Zobaczcie na jego mimikę. Zagrożenia? Między innymi stwarza to możliwości przypisywania słów różnym twarzom. Nazywa się to „deep fake”.

B.Obama w filmiku bardzo brzydko określa prezydenta Trumpa.

Zobaczcie screena z jednego z filmów na YouTube. Widać na nim Obamę, który dalej mówi: Nigdy nie powiedziałbym takich słów, przynajmniej nie publicznie. Ale jest ktoś kto by to zrobił„. Okazuje się, że słowa zostały wypowiedziane przez kogoś zupełnie innego i przetworzone komputerowo. Powtórzę więc słowa wypowiadane przez wszystkich rodziców: nie ufajcie we wszystko co zobaczycie w internecie – nawet na filmiku. Nawet transmisje na żywo mogą już być zmieniane.

Patrząc na stare filmy zastanawiałam się zawsze który z tych wyprodukowanych obecnie pojawi się w podobnym wpisie za 50 czy 100 lat. Czy ktoś z Was po obejrzeniu filmu czy przeczytaniu książki zastanawiał się czy przyszłość będzie do niego podobna?

Tech Mamahttps://techrodzinka.pl
Mama z TechRodzinka.pl. Jej hasło to "nie ciężko, a mądrze". Jest więc fanką technologii ułatwiającej życie. Prywatnie mgr inż. i świeżo upieczona mama, która ma ambicję odpowiadać pełnymi zdaniami na pytanie "a to nie nudzisz się na tym macierzyńskim?"